W dobie uwielbienia przedmiotów z PRL-u, miłości do odnawiania i dawania drugiego życia starym meblom my również zauroczyliśmy się naszymi możliwościami renowacyjnymi. Dwa fotele, odzyskane ze sterty śmieci, trafiły w nasze ręce. Rozkręcone, wyczyszczone, polakierowane na nowo dostały nową gąbkę tapicerską, pasy i ubranko uszyte na miarę.
Zyskały miano topowych siedzeń w naszym domu i prezentują jak perełka designu ;)
Oto krótki filmik jak powstawały :
Wszystkie materiały zastały kupione przez internet.
Z faktem, iż „najlepszym aparatem
fotograficznym jest ten, który mamy przy sobie” trudno się nie zgodzić.
Wykorzystywanie telefonów komórkowych do uwiecznienia kadrów
codzienności, a następnie udostępnianie ich za pośrednictwem serwisów
społecznościowych jest wszechobecne. Rośnie grupa ludzi, którzy nie
myślą zbyt dużo o ograniczeniach. Wykorzystują szanse i możliwości, nie
bojąc się używać telefonu do twórczej pracy, ale czasem nawet świadomie
decydując się wykorzystywać smartfon jako docelowego narzędzia do
fotografowania określonych tematów. Fotografia mobilna to nie tylko
kolejny kierunek w fotografii to również zjawisko społeczne biorące
czynny udział w procesie twórczym.
Tym razem chcielibyśmy zaprezentować
alternatywę dla sesyjnego podejścia do fotografii którą realizujemy na
co dzień. Bez przygotowania strojów, kadrów, sprzętu, umycia dzieci,
ustawienia świateł czy zrobienia makijaży.. Jedynie chwila, cień,
spojrzenie kreują ten rodzaj artystycznego przekazu.
Zapraszamy serdecznie na kilka kadrów strzelonych mobilnie w różnych
sytuacjach codziennych. Powstała z nich wystawa
fotograficzna w formie tryptyków małoformatowych . Można oglądać ją przez cały miesiąc od 3 lutego w DDK Bronowice w Lublinie.
Pierwsze Święta za nami, pierwszy zachwyt światełkami choinki i blaskiem bombek . Oczy szeroko otwarte chłonęły ten mrugający taniec z aprobatą, otwartą paszczą i minką lekko zdziwioną. Wspaniali goście nosili książątko na rękach, przynieśli prezentów moc a kołysali śpiewem kolęd.
Nadszedł dzień 7 urodzin naszej pierworodnej. Zyskała z tej okazji nowe eleganckie górne uzębienie stylowej nutrii w postaci dwóch łopacich jedynek. Stroje zamieniła na rozmiar 128 i zmądrzała o cały rok. Przed podjęciem imprezy z równolatkami wpadła na chwilę do Zakopanego. Pasowanie na ucznia zastąpiła widokiem gór i karmieniem kaczek. Wymarzoną lalkę na bilet autokarowy i trasę nad Morskie Oko. Szkolny obiad na termos z herbatą. Odrabianie lekcji i ranne wstawanie - na wyprawę z Tatą.
Czy podróż okazała się dobrym prezentem urodzinowym? O tak!
Nie zawsze jest możliwość aby spakować plecak i wyskoczyć nawet na weekend by pokazać dziecku kawałek świata. Dlatego warto korzystać z okazji, tanich biletów, zrobić czasem wagary, skorzystać z pogody, znaleźć choćby najtańszy nocleg i pretekst. Bo nic nie uczy i nie rozwija dzieci jak podróże!
Gdy pogoda jest pod chmurką a deszczowe kropelki usypiają dzwoniąc w parapet korzystamy z możliwości wystopowania. Wykorzystujemy dużo czasu na leżenie, przytulanie, przysypianie, kawę z mlekiem, gruby koc, stare seriale, zaległe sprawy, klocki lego i szycie ciepłych dresów.
Mała chmurka na 3 miesiące życia
Kaspi- komplet z Ali
Monochromatyczne zestawy przyjęły się w naszym domu na dobre. Klasyczny czarno-biały kontrast, z jednej strony tak banalny, a z drugiej bardzo wymagający, króluje u nas od lat. Jest to nasz ulubiony zestaw kolorystyczny (bo jednak czarny - mylnie nazywany kolorem- jest przecież właściwie jego brakiem).
Ponadczasowa czerń i śnieżnobiała biel są moją bazą w większości strojów, gdyż połączone z jakimkolwiek z kolorów zawsze w parze spiszą się świetnie.
Pasiasty zestaw uszyłam z myślą o noszeniu go razem (wtedy to sprytnie udaje sukienkę) lub oddzielnie! Dzięki temu mam o wiele więcej możliwości łączenia elementów garderoby i kombinacji w innych zestawieniach!
Zdobył on prawo do głosu w lipcu, lecz nie używa go zbyt nachalnie.
Jest to adorator mleczka, przytulania, całowania, trzymania na rękach, lulania, spania, bekania, głużenia, uśmiechania się, wyciągania języczka, machania rączkami.
Nie za bardzo lubi: zbyt długo leżeć w jednym miejscu, smoczek, głośne kichanie, głód, ryk dinozaurów, brak uwagi dłuższy niż 15 minut.
Jest zdziwiony gdy: zmieni pozycje ciała z horyzontalnej w wertykalną, nad jego wózkiem zawiśnie nowa twarz, zaczyna ssać butelkę i okazuje się że nie tylko mama daje mleko.
Kołderka - my production
świnka skarbonka - połyka tylko 5-tki, wydaje raz w roku z pożytkiem na wyjazd wakacyjny
Zastaw spodenki i koszulka - Ali
Dla tych, którzy tu zajrzeli i dojechali do końca :