Szary z SH

01:48 Dorota Stefańska 2 Comments



Wielkie to było oczekiwanie i próba cierpliwości. Mimo wielu niedogodności, sikania co pół godziny i  + 17 kg  więcej na stawach, modliliśmy się aby Dzidziuś jednak nie wyskoczył przed ustalonym terminem tak jak to sobie sam planował. Tydzień później Er był już na świecie i mogliśmy go podziwiać w pełnej klasie. Zdecydowanie pełnej-  chłopak prawie 4 kg i buzia jak księżyc. Plamę na czole, nasz znak rodowy dostał od pana Boga też.







płaszcz- SH  35zł
sukienka -SH 12zł

2 komentarze:

  1. ten płaszczyk to mój typ:) WZ

    OdpowiedzUsuń
  2. ten płaszczyk to mój typ zdecydowanie:) WZ

    OdpowiedzUsuń